
Złoto… Zło… To ..
Czym jest papier z nadrukiem, a czym żywe złoto?
Próżność ma swoje kursy… Swoje notowania
Emocje życie gaszą… Są czystą głupotą
Żyd pierze forsę krwawą… a ty karmisz drania
Widzisz dług i procenty które rosną w górę
Cóż z zapasów potężnych… Jastrzębia bankowych
Skoro sponsor traktuje Ukrainę czule
Złoto pójdzie na papier… Jak toaletowy
Nie ma to jak zamienić papierek na złoto
Lub ziemię z surowcami i zniewolić życie
Powiedzą ekonomia… Z logiki miernoto
Szarpią się w tym systemie goje o swe bycie
Wszystkim steruje rynek lecz skorumpowany
Prawo się ciągle zmienia od lobbystów z kasą
Dziś KSef narzędziem zniszczeń ludziom w ręce dany
Zasób ludzki w obłudzie… posłuszną jest masą
Prawda jest niewygodna bo umysł uwiera
O tych pralniach pieniędzy… w gwałtach niemowlęta
Ważny sukces po trupach, aplauz i kariera
Idą masy wciąż drogą, która jest przeklęta…
