
A gdyby tak… Życie pękło?
Gdyby brakło już życia, ot nagłe odejście…
Przecież dziś to się zdarza w tym fałszywym świecie
System przecież wciąż ciśnie… Prawdy szybkie zejście
Jest na to masa faktów… Sami przecież wiecie…
Szkoda by było bliskich co mnie tolerują
Ktoś pewnie by zapłakał… ktoś coś chciał zarobić
Wszystkie te zachowania wciąż zawdzięczasz „wujom”
Będą przy pożegnaniu życie martwe zdobić
W smrodzie kłamstwa jest radość gdy koszmar odchodzi
Który neguje „prawdy” zaprzedanych mediów
Powód jak i przyczyna znów się w kłamstwie zrodzi
Demokracji nie trzeba w leczeniu remediów
Cieszy spacer po lesie tam dobro dla duszy
Tam się mogę pomodlić… Pomyśleć w spokoju
Tam się czuję istotą, której nikt nie ruszy
Z daleka od tez żydów… w tym globalnym gnoju
Gdzie prawda w wiedzy nauce jak i też historii
Gdzie wszystko kupi sponsor z swoim interesem
Ileż głoszono w świecie fałszywych teorii
Człowiek
W Talmudzie śmierć wciąż rośnie z swym ciągłym progresem
Nie chcę fałszu tradycji, krzyża na nagrobku
Tylko kołowrót przemian co ciągłością w świecie
Na tym co jest prawdziwe nie ma dziś dorobku
Trzeba zapomnieć szybko o marnym poecie
Wreszcie człowiek odpocznie i fałsz uspokoi
Sitwa władz odnotuje ofiarę systemu
Wróg z żmij będzie spokojniej oszukiwał goi
Po co walczyć o prawdę… Sprzeciwiać się złemu
Jak bilans swój policzyć i wszelkie starania?
Swoją naukę i pracę i swe doświadczenie
Wszystkie porażki w życiu na swe plecy zgania
Każdy widać jest inny… Inne ma sumienie
Człowiek odszedł od Stwórcy w wyznaniu Talmudu
Gdzie mamona jest bogiem, władza, wszelkie wpływy
Syjon w swych podłych planach oczekuje cudu
Ich wrogiem każdy w prawdzie, który jeszcze żywy
Prawo do życia święte to cel jest zwycięstwa
Gdzie zło jest złem nazwane jak i upodlenie
Dlatego się stworzyło też ku prawdzie księstwa
Gdzie wartość człowieka jest tam w innej cenie
Przyszło żyć w pięknym kraju, którym nasza Polska
Gdzie wróg się cieszy fałszem jak i podziałami
Polityka tu obca… Jakoś nie propolska
Czy myślenie tu wygra… Czy fałsz będzie z wami
