666

Administracja diabła…

Twarda wiara w mamonę… Stabilna… Nie chwiejna
Mamona kupi ciszę, fałszu tolerancję
Co tam elity zboki i akta Epsteina
W obronie pedofilii już wezwano Francję

Jedni są drugich warci w swoim zachowaniu
Żołnierz ma walczyć dla nich, ma być po ich stronie
Szczyty władzy są pełne od syjonu draniów
Ludzkość milczy na fakty i w szambie wciąż tonie

Nie widzą kto jest wrogiem w swej niegodziwości
Co zabija rodziny, prawdę i zasady
Jedzie walec dewiantów nie mając litości
Szukają wciąż podziałów, powodów do zwady

Wszędzie tylko interes, surowce i ropa
Przetworzyć przekaz w mediach dla odbiorców gojów
Kto da zydostwu świata ogromnego kopa
By pozbyć się żmij podłych, toksycznego roju

Wszystko jest ułożone, wszystko funkcjonuje
By niszczyć co prawdziwe i w duchu człowieka
Rządzi banda w krawatach larwy podłe „wuje”
Zepsucie tego świata bilansu wciąż czeka