070899

Czuć…

Nic na to nie poradzę co widzę i czuję
To wszystko doświadczenie jak i swoje oczy
Dało się poznać wielu jakie to są „wuje”
Człowiek stąpa inaczej i ostrożnie kroczy

Zostaje zawsze pióro aby coś napisać
Zostawić promyk światła dla całego świata
Większości i tak prawda… będzie zawsze zwisać
Większość zwiedzonych fałszem tworzą sobie kata

Iść na kompromis z kłamstwem??? Czy podłym łajdakiem???
Błędne koło toczone z bardzo dawnych wieków
Psy systemu szczekają fałszywym atakiekim
Tworząc tłum obłąkanych, zwiedzonych kaleków

Kto czuje dzisiaj wodę i magnetyzm ziemi???
Kto rezonuje z człekiem zgodnej świadomości???
Fałsz masek u miliardów fałszywej pandemii
Bezradność na fałsz świata w duchu człeka złości

Jak zakonczę tu żywot chcę dosięgnąć nieba
Wielu próżnych i pustych będzie już spokojnych
Trzeba dać prawdę światu, zachować jak trzeba
Prawda wyzwala z lichwy, pandemii i wojny

Droga ku zatraceniu jest bardzo szeroka
Duch Święty obarczony za świata błądzenie
Kłamstwo boli od typa od jednego oka
Szekle, obłuda w chwale… a w piekle sumienie

Wszystko jest w swoim czasie tu przygotowane
Znaki w Georgii z redukcją co wpisane w spiski
FEMA z całym zapleczem dla kogo nadane???
Gracze świata śmierć niosą licząc swoje zyski

Ocalenie w jedności w poczuciu wspólnoty
W lojalności ku prawdzie gdy się kłamstwo gani
Zdeprawowana zgoda nie czyni tu cnoty
To co świata porządkiem się niszczy i rani

Wszystko się nam wypełni bo już się nie zmieści
Pęknie to co wciąż rosło w gojów poniżeniu
Czy można akceptować niegodziwe treści???
Dowody są globalne w krwawych świętach czczeniu