expose

Exposé

Polska żydami stoi w bezprawiu totalnym
Nie masz tu praw człowieka tylko upodlenie
Upokorzeń masz masę… W burdelu kahalnym
Rodacy w ogłupieniu sprzedali sumienie

W sejmie teatr się toczy w kotle samych zdrajców
Tam nie ma interesu Polskiej Racji Stanu
Tam sami chanukowi… Układ pomazańców
Wyborcy ich szczepieni jak stado baranów

Kto wierzy w sprawiedliwość? Kto tu wierzy w prawo???
Jedzie walec zagłady… Kto go chce zatrzymać???
Walczysz o swych rodaków swą sądową sprawą
Ciężko w tym szambie sądów to kpienie wytrzymać

Michnik namówił ludzi aby się zabili
Brat jego był mordercą żołnierzy Niezłomnych
Prawdę gdy się mówiło ciągle ze mnie kpili
Może choć jakieś rymy zostawię potomnym

Poznałem Ukrainę z bardzo podłej strony
Gdy prano w firmie forsę za sprzedaż człowieka
Wszystko zrobią bandyci stamtąd dla mamony
Widać pewna zagłada na rodaków czeka

CIA rozwaliło pomarańczem władzę
Banderowcy w Odessie rzeź ludziom zrobili
Dyryguje żyd wszystkim co na to poradzę
Media robią wciąż z ludzi medialnych debili

Zabiło mnie to państwo bo jestem człowiekiem
Mam swoje doświadczenie w tym co jest prawdziwe
Inni w fałszu medialnym przykryli się wiekiem
Steruje do upadku plemię żmij co chciwe

Moralność i etyka w dewiacyjnej tęczy
Zdeprawowana zgoda niszczy tą planetę
Ile wysp gdzie się dzieci po żydowsku dręczy???
Kasa płynie żydcoinem… Z pustki ma monetę

Mój azymut obrany, stała moja droga
Dać świadectwo bezprawiu i podłym układom
Stwórca dał mi patrzenie i myśli od Boga
By nie ufać od żmiji w zatraceniu ładom

Ktoś się gdzieś uratował jak mnie z dawna słuchał
Nie poszedł na szczepienie jak zbłąkana owca
Bo instynkt w jego sercu do rozumu pukał
Widział fałsz guru w mediach od żmiji fachowca

Żołnierz dziś głupim gojem co się chce pokroić
Zaciera finansjera łapy po swe łupy
Cały świat musi powstać i nie dać się doić
Inaczej pejsów plemię będzie zliczać trupy

Są rzeczy niemożliwe… Trzeba do nich dążyć
Choć wiem, że mówiąc prawdę wnet wyzioniesz ducha
Myślą co jest dla dobra trzeba pilnie zdążyć
Może w innym wymiarze będzie dla mnie fucha

Nie da się do bezprawia nijak dostosować
Przyjąć parszywych ludzi jak autorytetów
Lepiej w swym świecie małym swój byt marny schować
Demokracja to układ… żmij i podłych kretów