
Głaz…
Polakom się należy siedzieć pod kamieniem
Bo w tolerancji swojej idą w zatracenie
Popierać wrogów swoich w zgodzie z swym sumieniem
Zostawić im ten kamień… W zamian zabrać mienie
Krzyż jakoś nie pasował do kamienia właśnie
Bo gestapo wciąż żyje… Pragnąc swoich celów
Przyjaźń z wrogami Polski to są jakieś baśnie
Pobito więc Polaków bo widzą w nich cwelów
Oddali handel szkopom bojkot być powinien
Nic nie kupować u nich w ich podłych geszeftach
Polak się oszukiwał, więc sam sobie winien
Władza w dewiacji rzą
dzi z wrogiem w bruderszaftach
Ciężki oj ciężki kamień jak żebra złamane
Człowieka który działa aby granic bronić
W tolerancji obłudy wszystko jest zmieszane
Dziś kto prawdziwym wrogiem? Kogo trzeba gonić???
Za kulisami władzy wiadomo kto stoi
Gdzie widelec płonący wciąż na gojów czeka
Nacja co Stwórcy swego nawet się nie boi
Prawdę, wiedzę chcą zabić… Kłamstwem wszędzie szczeka
Apartheid jest widoczny już w polskich urzędach
Gdzie się zabija długiem i decyzją sprzeczną
Wszędzie wróg jest gdzieś w władzach i się wszędzie szwęda
A Polak ma wciąż płacić… swoją gościnnością
Wielu dziś w szczęściu swoim po wroga jest stronie
Bolka naród popierał choć to łajdak przecież
Zniszczyć ojczyznę Polskę no to Polska tonie
Wielu pewnie odpowie… Ale bzdury plecież
Gdzie polskie cementownie, kopalnie, surowce
Gdzie handel i rolnictwo ze zdrową żywnością
Żreją trutkę w fast foodach ogłupione owce
Zamiast zupę zjeść zdrową gdzieś z wołową kością
Wszędzie tylko choroby i niedogodności
Dzieci co po szczepieniu są bardzo zmienione
Wróg tylko patrzy swego byś złożył swe kości
Pragnie by twoje życie było umęczone
Głupią ideologią jak i tolerancją
Byś zmienił swe myślenie jak i swe wartości
Byś szedł za głupią modą ze swą „elegancją”
Byś w swoim ludzkim wnętrzu szatana ugościł…
