obraz7

Jaki świat…

Jaki świat w nas żyje? Kto go zdeptać pragnie?

To co z zewnątrz jest wrogie w kłamstwa fundamencie

Człowiek jest póki żyje… Odejścia nie zgadnie

Co los przyniesie z czasem? Sens jaki jest w puencie?

Czasem człowiek zazdrości innym odpoczynku

Ktoś każe żyć, doświadczać parszywych obrazów

Żyć osaczonym kłamstwem w tym codziennym młynku

Dystans mieć od absurdów… Systemu nakazów

Odeszła postać znana… Ponoć miała raka

Miała za co się leczyć… Biedni ludzie inni

Czy przyjęła m-geny preparat tajniaka

Sami tworzymy przestrzeń… Jesteśmy jej winni

Ważne jest w czym żyjemy… Lepiej być w dystansie

Być sobą, mówić sercem, żyć z boku w jaskini

Ludzkość żyje w obłudzie, pejsów rezonansie

Wiele istnień odeszło… A winni rabini

Człowiek przestał czuć siebie i co mu pomaga

Zdaje się na ekspertów, różnych specjalistów

Do decyzji o sobie potrzebna odwaga

Mediogłowie problemem nawet egzorcystów

Szkoda naszej modelki… była też medialna

Mówiła też o zdrowiu jak i duchowości

Odeszła z tego świata… Strata kolosalna

Co powie swemu Stwórcy, który ją ugości…