
Mianownik…
Oczy są by patrzyły i widziały fakty
Mianownik, który łączy łajdaków na stołkach
Gra muzyka obłudy, coraz skoczne takty
Naród skacze bez myśli na wzorzec matołka
Kto ocali cię głupcze w tolerancji kłamstwa
W deprawacji wygodnie nie mieć swego zdania
Potęgą dziś obłuda jak i otchłań chamstwa
Trzeba nazwać jak trzeba po kolei drania
Przybite do stodoły dziecko już nie płacze
Pamięć ku zapomnieniu taran mediów ciśnie
Rządzą łajdacy w świecie i podli bogacze
Twoje ciało w tym kłamstwie podobnie zawiśnie
Łajdacy już są w środku w ZUS ie jak i sądach
Tworzą postępowania by niszczyć Polaków
Obcym dać twą krwawicę bo tak to wygląda
Naród głupi sam wejdzie do ciemnego piachu
Mordercy są w urzędach dają nam świadectwo
Jak tworzą stan faktyczny który jest podłością
Takie tworzą tu normy praktyczne zbójectwo
Otoczą twą osobę z urzędu miłością
Mediogłowie chorobą… Pełne dzbany wiedzy
Nic tam już nie dolejesz bo się nic nie zmieści
Kontrola moc dla kłamstwa jak i cisi szpiedzy
Masz wierzyć w systemowe ku twej zgubie treści
Piszę rymy dla duszy, mam swe doświadczenie
Wystarczy spokój serca, dystans od bandytów
Urzędnik jest mordercą, zaprzedał sumienie
Tak jak armie ekspertów jak i celebrytów
Trzeba walczyć do końca choćby i samemu
Prawda dziś opuszczona jak bezdomny człowiek
Bilans wyliczy swoje w tolerancji złemu
Trzeba czuć co prawdziwe… Serce ci podpowie
Ps. Nie jestem artystą, nie chcę nic od ZUS u
Od morderców co ludzi pragną długiem zabić
Niech powrożą swą przyszłość z swych kawowych fusów
Szczepieniami zwiedzeni dali się oszwabić…
