noblisci pokoju

Nobliści od pokoju…

Jest takie wyróżnienie dla grupy łajdaków
Co nagrody dostają… to autorytety
Mordują, fałszem śmierdzą, pragną gojów w piachu
Promują niegodziwość głosząc różne bzdety

Mają wspólny mianownik… często ścianę płaczu
Żyją ze swych sponsorów, speców od promocji
Artyści, politycy co żyją z haraczu
Namiętności tu wiele i różnych emocji

Jedni larwy kochają inni nienawidzą
Nie znoszą kłamstw w historii i ludzkiej głupoty
Inni swojej niewiedzy nawet się nie wstydzą
Lepsza próżność w głupocie niźli w prawdzie cnoty

Nobla dać im za widły, Lech dostał za „bolka”
Jaruzelski miał dostać za śmierć Popiełuszki
Nobel to pewny alert… czerwona kontrolka
Krwawią wciąż niemowlęta z kaźni ukrów duszki

Szymborska od utworu na cześć stalinizmu
Dostała swą nagrodę… bo tak wypadało
Tokarczuk za zasługi dla judeaizmu
Widać wciąż piedestałów dla noblistów mało

Dajcie zatem dla ukrów Nobla koszernego
Za wkład dla położnictwa i zaszycie kota
Autorytet jest bogiem, święte imię jego
Kasa, śmierć dla niewinnych to „pokoju ” cnota

Prawda jest zawsze prawdą przy nawale kłamstwa
Choć historię wciąż piszą kłamcy od biznesu
Michnik, bolek… stół w kole… to pokłosie chamstwa
Kiedy bilans nadejdzie dla w fałszu procesu???