0708

Obyśmy…

Obyśmy doczekali świadomości ludu
Że nie ma bezobjawowej pandemii i wojny
Absurd rozlany w świecie medialnego cudu
Myśl jakie wrogów cele, a będziesz spokojny

Trwamy tutaj od wieków choć wrogów wokoło
Dziś narzędzia swe mają, masz je nawet w ręce
Masz telefon, zegarek, kartę… Jest wesoło
Może Cię czytelniku w myśleniu zachęcę

Każda twoja złotówka nigdzie się nie schowa
Bank przekaże twe dane w online analizy
Znika nam z tym rokiem tajemnica bankowa
Jeszcze sprawdzą co pijesz systemem dializy

Jak przeżyć gdy gotówka wciąż wycofywana
Gdzie większość nie rozumie co ich spotkać może
Kochają zniewolenie, strzyżenie barana
Obudź serca, umysły dobry przecież Boże

Przykładów od bezprawia znajdzie się bez liku
Miasta całe wymarły z pożarów… rozpusty
Gdy fałsz z obłudą siedzi przy ludzi stoliku
Człowiek bez szczęścia w sobie nieszczęśliwy… pusty

Na kogo można liczyć w ludzkiej lojalności
Gdy wróg z racjami swymi wymaga bezprawia
Wszystko sprzeczne z naturą liczy swoje kości
Gdy bilans przyjdzie krwawy i to ponaprawia

Gdy patrzę na ten teatr, historyczne zdjęcia
Dogadanych agentów… Demonów wolności
Ludzie oddali myśli w medialne przejęcia
Patrzysz sercem i krzyczysz mając przy tym mdłości

Cieszysz się ocaleniem dla garstki rodaków
Trzeba się cieszyć przecież najmniejszym sukcesem
Ci zwiedzeni medialne zapragnęli piachu
Nie sprawdzą kto prawdziwy, a kto fałszu biesem

Wszystko w świecie od cielca złotego zależy
Argument siły męczy… Obłąkanie tłumu
Jest pewna nacja w świecie co się jej należy
Wypłacić za swą podłość… Niszczenie rozumu

Z troski o twoje myśli połącz wreszcie kropki
Nie idź na kompromisy z najmniejszą podłością
Przyjdzie okres dla elit… Światowe wykopki
Patrzę sercem na wszystko z nadzieją, ufnością

Jeden z drugim na górze nawet się nie wstydzi
Daje swoim świadectwem jakim jest człowiekiem
Trzeba wybór mieć zawsze co się sercem widzi
Inaczej z swym wyborem przykryjesz się wiekiem