
Patron świata…
Wzywam was duchy dzieci zabitych przez żydów
Wszystkie ofiary świata podłych zwyrodnialców
Wszelkie elity świata już nie mają wstydu
Pokazać mordę podłą jak i krwawych palców…
Walenty patron wszystkich, którzy obłąkani
Co tolerują mordy i wszelką obłudę
Co są na system świata ku śmierci skazani
Garstka walczy o prawdę… żyjąc jakimś cudem
Wszędzie pełzają żmije… Wszędzie są na świecie
Tworzą różne problemy, wszelkie idiotyzmy
Wszędzie agentów mają… i historie krecie
Sieją ferment i wojny… Smród kłamstwa… Zgnilizny
Kogut jak przegłosują… będzie jajka znosił
Będą się palić ciepłem ich chemiczne pączki
Trupy ofiar do żarcia będzie dewiant nosił
Proszą o sprawiedliwość zakrwawione rączki
Dialog jest niemożliwy gdy apartheid kwitnie
Nie ważna prawda, fakty jak i doświadczenie
Prawda się broni sama widać to dobitnie
Ludziom gdzieś dusza znikła… Rozum i sumienie
Żydcoin próżnością wabi i zyskiem z wolnością
Łapie w swe sidła gojów w krwawy układ świata
Udławił się niejeden i udusił kością
Zatrute ziarno dziobią… hołbiąc swego kata
Biskup pobłogosławi pedofila pięknie
Bo bardzo kocha dzieci… Bardziej niż pediatra
Piekło co tu się tworzy wnet wulkanem pęknie
Stwórca porządkiem prawdy… Najlepszy psychiatra
Jest czas kultu mamony… ludzie są szaleni
Ciężko mówić o prawdzie… Rezultatów kłamstwa
Duch tych co mordowani wszystko kiedyś zmieni
Żydostwo prze swe cele na bezmiarze chamstwa
Słyszę wciąż ofiar głosy w znieczulicy świata
Dla wszystkich starczy miejsca pod kopułą nieba
Grają w szachy oszuści… W todze dają mata
Człowieczeństwa i prawdy ludziom tylko trzeba
Kpią z prawdy celebryci, zaprzedajne świnie
Widać kto się gdzie sprzedał… Co ludziom promował
W internecie, pamięci już wiele nie zginie
Choć żyd na tym portalu będzie mnie banował
