
Pieniądze…
Mamona wciąż jest bogiem dla judaszy świata
Sprzedać siebie za układ i dobrobyt życia
Wielu nie widzą dalej w swej wygodzie kata
Wolą trwać w tym co ciągłe… Ku kresowi zgnicia
Będą zbierać pieniądze dla łatwego ganga
By ratować jednostki co na śmierć skazane
W mediach sukces, jest kasa… W zapleczu balanga
Wszystko pięknie w systemie jest poukładane
Zrobi się z myślącego śmiertelnego wroga
Zaszczepią się w obłudzie prawilni rodacy
Zgubili w swej próżności swój pierwiastek Boga
Prawda już dawno błyszczy podana na tacy
Teatr lalek wciąż grany, ZUS zabija ludzi
W bezprawiu tańczą biesy na swych brudnych stołkach
Świat musi swoje dostać zanim się obudzi
Jesteś człowiekiem żywym… Nie w roli pachołka
