
Pomoc…
Bilans świata się kręci, swoje żniwo zbiera
Krew się leje mordercom, a lichwie mamona
Kto spokój twój i radość codziennie zabiera
Ten odbierze nagrodę… W swej próżności skona
Pochyl się Stwórco dobry nad tym szambem kłamstwa
Gdzie Twoje podobieństwo u bestii z pejsami
Niegodziwość wciąż rośnie, buta, fala chamstwa
Zostań w wiedzy i dobru, bądź Ty zawsze z nami
Wojny wszędzie się sieją w sądach i urzędach
W instytucjach światowych, religiach systemach
Wszędzie wróg dla pokoju z pożyczką się szwęda
On żmiją jest globalną… Swej ojczyzny nie ma
Ludziom trzeba spokoju i dobrej żywności
Rozwoju i postępu ale nie po trupach
Fundamentów dla bytu w swojej tożsamości
Nie karmić okupantów i bandytów z UPA
Obudź w rodakach instynkt dalszego przetrwania
Pielęgnować historię i kuchni przepisy
By w rodzinach się jadło dobre zdrowe dania
Nie tam gdzie pełno chemii dosypują lisy
Praca u podstaw trudna by dać dziś świadectwo
Upadku w zniewoleniu od zdrajców u władzy
Świadomość co nadchodzi to ludzi kalectwo
Zmiana nadejdzie pewnie kiedy będą nadzy…
Daj mi siłę przetrwania w tym terrorze świata
Gdzie urzędnik zabija wszynając działania
Zabrać co przedawnione, robiąc z siebie kata
Tam podłość systemowa żydowskiego drania
