sobota

Słoneczna sobota…

Ładny nastał dziś dzionek… W ogrodzie robota
Zero rysy na niebie, dusza w prawdzie czysta
Szuka państwo ciśnienia w spokój wbija grota
Bo trzeba służyć żydom… Sługom antychrysta

Trzeba wysłać wiadomość, że wojna już kroczy
Może coś nam wymyślą… Zrobią fałszu flagi
Pedofil w nikczemności się aż z potu moczy
Król fałszu talmudystów jest dziś całkiem nagi

Świadomość jest narzędziem i myślenie człeka
Nauka z historii płynie kto wciąż prze do wojny
Bilans na niegodziwców jak miecz kata czeka
Być z dystansem do kłamstwa to człowiek spokojny