
Słudzy Lucyfera…
Ileż na świecie istot w sługach Lucyfera
W tolerancji sprośności, wojen i niezgody
Co tam elit parszywych światowa afera
W gojach widzą ci „lepsi” masę głupiej trzody
Można dać im kasyno co próżnią żydcoina
Dać im teatr dla gojów produkt Hollywoodu
Rozrywką jest tragedia i okropna wojna
Większość walczy o sukces oczekując cudu
Na wyspie zboczeń plany ku depopulacji
Gates obmyślał plany ku życiu szczepienie
Ogłupienie dla gojów w prawie idiokracji
Śmierć ludzka ich nie rusza… Sprzedali sumienie
W apartheidzie nie dojrzysz… tu sprawiedliwości
Po co argument żywy jak i stan faktyczny
Ofiar zbyt dużo mają… Bielą się ich kości
Gdy zło nie ma oporu świat jest makabryczny
