
Spowiedź…
Wiara moja niezłomna… Ktoś nas przecież stworzył
By cieszyć się swym życiem i dobra tworzeniem
Jednak w tym pięknym planie… ktoś mamonę włożył
By serce swoje zepsuć jak i też sumienie
Można spowiadać siebie… Można też i księdza
Czym chcesz zachęcić wiernych w prawdzie i dobroci
Niegodziwość bogata… W prawdzie zwykle nędza
Powiedz prawdę kapłanie… Głowa ci się poci???
Popiełuszko modlitwą dawał ludziom moce
Msze były za ojczyznę pośród masy wiernych
Nadzieja w sercach wielu gdzieś jeszcze migoce
Nadczłowiek się pojawił u wielu koszernych
Wyspowiadać się trzeba ze swej bezradności
Wymagać od pasterzy tego co prawdziwe
Za dużo jest obłudy… Zwykłej pazerności
Posłuszeństwo w bezprawiu i tendencje chciwe
Po coś była ofiara Polaków NIEZŁOMNYCH
Kim dzisiaj dla pokoleń, jakie widać wzorce???
Brak instynktu przetrwania atrybut ułomnych
Wiadomo jak traktować w ojczyźnie zaborcę…
Ci co ludzi traktują jak mówiące bydło
Chcą byś był im zwierzęciem za trochę mamony
By twe bycie w porządku bardzo ci obżydło
Byś w fałszywej wolności został wykończony
Próżność władzy i prawa jest ich atrybutem
Nawet biskup rabina pierwszego zaprasza
Każdy myślący wierny nie chce być pod butem
Świętującego mordy chazara… Judasza
Gdzie kościół kiedy z babcią szło się na msze święte???
Gdzie nie było wariactwa fałszywych pandemii
Gdzie barwy wroga Polski wisiały przeklęte
Czy Duch Święty coś zrobi i Kościół odmieni???
Modlę się gdzieś w oddali, całkiem w samotności
Gdzie widzę piękno świata, stworzenia przyrody
Błogi spokój w mej duszy jak i sercu gości
Tylko w prawdzie bez kłamstwa można dojść do zgody
Widelec wciąż płonący sterem namiętności
Jakże to można ganić tych co mordercami
W wielu krajach fałsz z lichwą i podłości gości
Jeszcze gojom ogłoszą… Bóg zawsze jest z nami…
Z kim jest Bóg wyjdzie kiedyś… Bo to kwestia czasu
Do dziś krzywd bez bilansu rozlewa się wkoło
Netanjahu z papieżem przestrzega szabasu???
Historia sterowana wciąż zatacza koło…
