
Sygnalista…
Uwaga system działa, wciąż zabija ludzi…
Czy to szpital czy sądy czy ZUS owskie gnoje
Polska śpi zaszczepiona… Prawda nie pobudzi
W sejmie płonie widelec… Umierają goje
SOR segregacją rampy… Kto ma żyć kto zginąć
Czekasz i całą dobę z rodzicem czy bliskim
Co tam jakaś diagnoza by się z prawdą minąć
Liczą się tylko szekle i w układzie zyski
Śpią ludzie ślepi duchem… Jakby obłąkani
Tkwią w ukladach skostniałych różnych zależności
W szambie co sami tworzą są na śmierć wydani
Co tam prawda i dobro… Liczą się podłości
Wszystko przyjdzie rozliczyć i będzie bolało
Jak jedna szmata z drugą będą chcieć litości
Nic innego już ludziom naprawdę zostało
Trzeba walczyć o życie i ludzkie godności
Sądy w Polsce nicością, tworzy się fakt fałszu
Jak udowodnisz kłamstwo skoro to Ich brocha
W festiwalu bezprawia są ciągle w swym rauszu
Kto zarządzi i powie bandyci wynocha?
Naród ginie powoli w mechanizmie zgniotu
Gdzie wszędzie swoje macki mają podli obcy
Tu tylko okupanci mają szansę wzlotu
Im potrzebni w wyzysku są polscy fachowcy
Świat finansów wciąż rządzi, życie nic nie warte
Skoro ludzie z trucizną nic nie protestują
Niejeden przegrał życie mając DILO kartę
Jeszcze za chemię obcą tym w kitlach dziękują
Po co sygnały prawdy o tym co się dzieje
Skoro morale kruche, fakty nic nie znaczą
Cały świat wyspą zboków w posadzie się chwieje
Ludzie przekaz medialny pod siebie tłumaczą
