
Syreny…
Robią swoje bandyci, polityczne hieny
Przygotować potrzeba na rzeź całe masy
Będą wyć trąby kłamstwa strażackie syreny
Wszystko to jest dla władzy i syjonu kasy
Trzeba bronić wciąż prawdy w zakłamanym świecie
Po co teatr układów wśród śmierci cywilów
Wszystko jest ułożone w medialnej gazecie
W demokracji wciąż stałość wybieranych zbirów
Patrzę na to od dawna co się w świecie dzieje
Jak ludzie oszukani wierzą w banialuki
Wielu zaczyna myśleć… władzą trochę chwieje
W prawdzie nas nie rozdziobią ni wrony ni kruki
Podczas wojen dawano ludziom narkotyki
Aby sprostać rozkazom w swej wytrzymałości
Żołnierz to sługa żydów, goj który jest nikim
Kasę zbiorą za wojny i bielące kości
Człowiek co zniewolony syjonu narzędziem
Jeden w genach Judaszem co zdradzi i sprzeda
Drugi myśli wolnością, wielu takich… Wszędzie
Ich się nigdy nie kupi… bo się przecież nie da
Narkotyk jest przyjęty w słynnym białku kolca
Ludzie są otępieni aby łączyć fakty
Jakby woda nie ważna była dla topielca
Medialne wciąż są grane chochołowe takty
