583913534 1317373807069749 1788754807609876071 n

Wiara…

Wiara różne ma imię… To opium dla ludu
Wiara w pieniądz i prawo i w przekaz medialny
Wyznanie tak ku prawdzie dziś jest kwestią cudu
Kręci Watykan ziemią że skutkiem fatalnym

Błogosławią mocniejszych z argumentem siły
Tak jak kiedyś Hitlera czy zakon krzyżacki
Dogmaty w kłamstwie wszelkim już się wypaliły
A w świecie wszędzie jednak mają swoje macki

Różne wyszły religie… Kult Abrahamowy
Judaizm czy też Islam jak i katolicyzm
Znajdziesz i fanatyków jak świadków Jehowy
Wszystko płaszczem nakryte ot ziemski mistycyzm

Wiara Prawda i Życie przybite do krzyża
Codziennie jest świadectwo szyderstw w Jego stronę
Zamiast prawdy wciąż łaknąć to się ją poniża
Prawdę mówi ksiądz Jerzy… Wciąż ma swą ambonę

Tarza się świat w obłudzie, tarzają rodacy
Jak upodlili większość maską zniewolenia
Można im prawdę podać na ogromnej tacy
A oni są wciąż głusi… Kamienne sumienia

Znam tych co wykluczeni za w prawdzie kazania
Kuria kosi żydowska tych co w prawdy świetle
Biznes to sakramenta, też powód do brania
Ważne wszędzie są datki i w haraczach szekle

Nie wyznaję szatana jak ci obłąkani
Bo szatan liczy kasę z ofiary człowieka
Mam dość szamba obłudy i w sukienkach drani
Anielski orszak słychać… i święcenia wieka

Błogosław Boże ludzi co mają rozumy
Widział lecz nie uwierzył w obłudne przekazy
Idą na zatracenie wciąż od wieków tłumy
Gniotą mnie historyczne obłudnicze głazy

Papier z nadrukiem święty bo jest z nominałem
Talmud tworzy podludzi jak i rasę panów
Szafują dzisiaj zdrowiem, ludzkim świętym ciałem
A wokóło pasterzy miliardy baranów

Ktoś się może obrazi za słowo dosadne
Lecz test był zbyt widoczny w bergoliowych czasach
Miliardy było masek… i igiełki ładne
Czego się więc spodziewać w obłąkanych masach

Za prawdę można zginąć walcząc ze złem świata
Tak jak ginie codziennie Droga Prawda Życie
Sąd ziemski jest kupiony… Za szekle masz kata
Można żyć… dać świadectwo… Lub też w kłamstwie gnicie

Zniszczą ludzie każdego… lecz nie pokonają
Bo pokona się każdy w deprawacji zgodzie
Ci co niszczyli innych po szprycy konają
Nadzieją jest świadomość… Gdzie idziesz narodzie…