582015280 1315735310566932 3873443515139344434 n

Wspomnienie…

Zabito dwóch rodaków, ot moje wspomnienie
W Przewodowie rakietą… Była z Ukrainy
Nawet Duda się przyznał… Czyżby miał sumienie?
Czyje były działania, czyje były winy

Mamy jednak narzędzie… do prawd… Wikipedia
Mamy standard pisania i prawdy przekazów
Świat widzę wciąż koszmarny… To tragikomedia
Mam dość prześladowania… W absurdzie zakazów

Mało kto dziś pamięta co wtedy się stało
Kogoś śmierć zmiotła nagłe ukrów prowokacją
Spytaj swoich rodaków czy ich to bolało
Wszystko jest przygłaskane fałszu mediów racją

Ilu jeszcze ma zginąć w tym okrutnym kłamstwie?
Gdzie zabiera się środki przeżycia Polaków?
Znosić tych co są butni w historycznym chamstwie
W świadomości fałszywej chcą nas widzieć w piachu

Nie ma słowa przepraszam bo to nie ta nacja
Po co mają przepraszać rzeźnicy Wołynia
Prawdy agent chce ruski… Ważna żydów racja
Dla nich… kto wspomni prawdę to krzycząca świnia

Prawda niepokój wszczyna… Od wieków tak było
Ciężko to wszystko znosić widząc co się dzieje
Trzeba jednak coś pisać by się coś zmieniło
Kłamstwo często na włosku… Wisi lub się chwieje…