wymogi

Wymogi…

Nie dostaniesz pieniędzy bez warunków z góry
Ukraińskie upiory mają straszyć wszędzie
Kolej, tramwaj… Wręcz wszędzie jest język ponury
Aż strach myśleć co dalej z naszą Polską będzie

Dotuje talmudyczna Unia swoje plany
Żydostwo się w swych planach totalnie rozpędza
Łykają wszystkie kłamstwa medialne barany
A myślącym pisana widać śmierć i nędza

Kupują wciąż szantażem ogłupiałych ludzi
Kupią pewnie też miłość do łotra Bandery
Żyd jak Michnik usypia… Śpiących ciężko budzić
Najważniejsze medialne poprawne maniery

Na dzień niepodległości szmata ukrów wisi
Bo tak postanowiły sprzedajne urzędy
Kłamstwo wojny, pandemii wzajemnie się kisi
Naród w kłamstwach medialnych wciąż popełnia błędy

Demokracja to większość tak jak much są roje
Jedzmy gówno więc zatem, muchy się nie mylą
Opłacą filantropi podłości machloje
Kaganiec lub torpedę też masowo spylą

Wymóg pełnej kontroli, podłej poprawności
Teza zawsze prawdziwa w żydowskiej gazecie
Wojnę bakier opłaca potem liczy kości
W demokracji wiesz lepiej… Tego przecież chcecie

Nie chcecie prawdziwego definiować wroga
Potem płacz, deprawacja, ludzkie upodlenie
Lepiej w mamonie widzieć prawdziwego boga
Lecz jeszcze w wielu ludziach serce i sumienie…