
Zderzyć się z ziemią…
Czas wszystkim jednakowy, paruje i błądzi
Jednym niesie korzyści, innym życie kradnie
Wszystkie nasze uczynki kiedyś Bóg osądzi
Dziś świat fałszem usłany, w kłamstwie jest nieładnie
Świat ludzi ma się zderzyć z tym co jest właściwe
Z tym co prawdą i wiedzą o próżnym systemie
Łączyć fakty z historii myśli wciąż leniwe
W trupach co trybikami ujrzeć życia tchnienie
Wszystko podparte kłamstwem u wybranej nacji
Krew leje się po cichu w uczcie zwyrodnialców
Ludzie w swym mediogłowiu słuchają się racji
Są jak przyprawą w cieście w swym twardym zakalcu
Jeden pragnie żyć mocno inny ma koszmary
Ma dosyć tego kłamstwa żyjąc swą nadzieją
Prawda cenzurowana… Wszędzie jakieś kary
Fundamenty globalne już się bardzo chwieją
